2020-11-11 Polska – Ukraina 2-0

Krzysztof Piątek pięknym strzałem na pustą bramkę otworzył wynik spotkania. Jego skuteczność w reprezentacji wynosi 50 procent! Fot. WajdaFoto (Grzegorz Wajda) Krzysztof Piątek pięknym strzałem na pustą bramkę otworzył wynik spotkania. Jego skuteczność w reprezentacji wynosi 50 procent! Fot. WajdaFoto (Grzegorz Wajda)

11 listopada to szczególny dzień dla Polski, to Narodowe Święto Niepodległości obchodzone corocznie dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku. Kibice zapamiętają ten mecz również z powodu rozegrania meczu towarzyskiego Polski z Ukrainą, który był generalnym sprawdzianem przed dwoma ostatnimi meczami w Lidze Narodów z Włochami i Holandią. Już po raz 59. Stadion Śląski gościł oficjalnie reprezentację Polski. Ostatnie dwa mecze z Włochami i Portugalią kończyły się naszą porażką. Jednak do trzech razy sztuka, bo dziś biało-czerwoni – wprawdzie nie zachwycili, ale odnieśli zwycięstwo 2-0.   

Podobnie jak z Finami trener Jerzy Brzęczek przemeblował swój skład. Na mecze z Włochami i Holandią oszczędzane są największe gwiazdy – Robert Lewandowski, Kamil Glik i Kamil Grosicki, aczkolwiek ten ostatni nie zagrał z powodu drobnej kontuzji. Brak kapitanów drużyny sprawił, że po raz pierwszy opaskę na ramieniu założył Arkadiusz Milik. Selekcjoner trzyma się zasady, by kapitanem biało-czerwonych był doświadczony zawodnik z dużym stażem w kadrze, dlatego ten zaszczyt spotkał piłkarza SSC Napoli, który grał po raz 55 z orłem na piersi. Dzisiaj w pierwszym składzie zobaczyliśmy kolejnych debiutantów, Przemysława Płachetę z Norwich City i Roberta Gumnego z FC Augsburg.

Początek meczu to obustronne sprawdzanie umiejętności rywala. Dopiero w 9 min. Ołeksandr Zinczenko oddał pierwszy mocny strzał na bramkę Polaków, piłkę z trudem wybił Łukasz Skorupski. Nie upłynęły dwie minuty, gdy Paweł Bochniewicz sfaulował w polu karnym Andrija Jarmołenkę. Sędzia nie miał innego wyboru jak wskazać na „wapno”. Do piłki podszedł sam poszkodowany. Kiedy wydawało się, że tak doświadczony piłkarz zdobędzie prowadzenie dla swojego zespołu, piłka nieoczekiwanie trafiła w słupek! Łukasz Skorupski i Paweł Bochniewicz odetchnęli z ulgą. Przypomnijmy, że kapitan Ukrainy to najbardziej doświadczony zawodnik w swoim zespole, dziś grał po 92 w kadrze, na koncie ma aż 38 goli i pod tym względem ustępuje jedynie Andriejowi Szewczence (48 goli w 111 meczach). Popularny „Szewa” od 2016 roku jest trenerem „żółto-niebieskich”. Ukraina pod wodzą byłego snajpera AC Milan awansowała na mistrzostwa Europy. Przed meczem z Polską, dokładnie 13 października, rywale sensacyjnie ograli w Lidze Narodów Hiszpanię 1-0.

Szewczenko stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej, iż bardzo żałuje, że nie mogą zagrać Robert Lewandowski i pozostali najlepsi zawodnicy biało-czerwonych. Ale takie mecze jak dzisiaj służą ku temu, by sprawdzać dublerów. Ukrainiec stwierdził ponadto, że przez ostatnie 10 lat biało-czerwoni zyskali wielu znaczących piłkarzy, i że jest to zdecydowanie silniejsza reprezentacja niż ta za czasów, kiedy to on biegał w żółtej koszulce. Obecny selekcjoner strzelił gola w pierwszym historycznym meczu Polski z Ukrainą 2-1 rozegranym 15 lipca 1998 roku w Kijowie. Do bramki trafiał też w dwóch meczach eliminacyjnych do mistrzostw świata w 2002 – przegranym 1-3 w Kijowie i remisowym 1-1 na Stadionie Śląskim. My najbardziej pamiętamy występ z Ukrainą na mistrzostwach Europy w 2016 roku, w Marsylii wygraliśmy 1-0 po golu Jakub Błaszczykowskiego i awansowaliśmy do ćwierćfinału mistrzostw.

Wracając do dzisiejszego spotkania, w miarę upływu czasu, rywale przeprowadzali coraz groźniejsze akcje. Najwięcej zagrożenia stwarzał Roman Jaremczuk, który w tym sezonie zdobył już 7 goli w 10 ligowych meczach KKA Gent.

Przez niemal całą pierwszą połowę polski zespół grał sennie i nie zapowiadało się na zmianę bezbramkowego wyniku. Jednak w 40 min. ogromny błąd popełnił bramkarz Andrij Łunin, który chcąc zapobiec akcji Polaków wybiegł daleko poza własne pole karne, nie zdołał jednak dobrze wybić piłki, przejął ją Piotr Zieliński i podał do Krzysztofa Piątka. Napastnik Herthy Berlin mając przed sobą pustą bramkę uderzył celnie z ponad 35 metrów. Polska objęła prowadzenie 1-0!

W przerwie meczu Szewczenko zdjął z boiska dwóch najlepszych piłkarzy Romana Jaremczuka i Andrija Jarmolenkę, a w ich miejsce wprowadził naturalizowanych Brazylijczyków; Marlosa i Juniora Moraesa – obaj z Szachtara Donieck. Na boisku pojawił się również młodziutki Wiktor Cyhankow, który uważany jest za „złote dziecko” ukraińskiej piłki oraz następcę samego Szewczenki. W naszym zespole w miejsce Piotra Zielińskiego zagrał Kamil Jóźwiak.    

W 52 min. Ukraina stanęła przed wyborną szansą na uzyskanie wyrównania. Zza pola karnego mocno pod poprzeczkę uderzył Wiktor Cyhankow i z wielkim trudem wybił piłkę na rzut rożny Łukasz Skorupski. W 62 min. Jerzy Brzęczek dokonał dwóch zmian, na boisku pojawili się Karol Linetty i Jakub Moder. Kilkadziesiąt sekund później Przemysław Płacheta dograł piłkę w pole karne, błąd popełnili Ukraińcy, najszybciej do piłki dopadł… Jakub Moder, który szczęśliwe skierował ją do bramki! Goście przeprowadzili jeszcze kilka akcji ofensywnych chcąc strzelić przynajmniej honorową bramkę, ale wynik już nie uległ zmianie. Biało-czerwoni zanotowali piąty mecz bez porażki i czwarte jesienne zwycięstwo!

 

Dokumentacja meczowa:

Mecz oficjalny numer 844

11 listopada 2020, Chorzów (Stadion Śląski), mecz towarzyski  

Polska – Ukraina 2-0 (1-0)

1-0 – Krzysztof Piątek (40), 2-0 – Jakub Moder (62)

Sędziował: Manuel Schuttengruber (Austria)

Żółte kartki: Góralski – Charatin  

Polska: Łukasz Skorupski (Bologna FC-Włochy, 4/0) – Sebastian Walukiewicz (Cagliari Calcio-Włochy, 3/0), Paweł Bochniewicz (SC Heerenveen-Holandia, 2/0), Robert Gumny (FC Augsburg-Niemcy, 1/0) (78. Bartosz Bereszyński, Sampdoria Genua-Włochy, 27/0), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa-Rosja, 57/2) (79. Arkadiusz Reca, FC Crotone-Włochy, 10/0) – Mateusz Klich (Leeds United-Anglia, 29/2), Jacek Góralski (FC Kairat-Kazachstan, 16/1) (62. Karol Linetty, Torino FC-Włochy, 28/2), Przemysław Płacheta (Norwich City-Anglia, 1/0) (83. Sebastian Szymański, Dynamo Moskwa-Rosja, 9/1), Piotr Zieliński (SSC Napoli-Włochy, 54/6) (46. Kamil Jóźwiak, Derby County-Anglia, 7/0) – Arkadiusz Milik (kapitan, SSC Napoli-Włochy, 55/15) (62. Jakub Moder, Lech Poznań, 4/1), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin-Niemcy, 14/7). Selekcjoner: Jerzy Brzęczek (22)

Ukraina: Andrij Łunin (Real Madryt-Hiszpania, 6/0) – Mykoła Matwijenko (Szachtar Donieck, 29/0), Bohdan Mychajliczenko (Anderlecht Bruksela-Belgia, 4/0), Juchym Konopla (Desna Czernichów, 2/0) (63. Wałerij Bondar, Szachtar Donieck, 1/0), Serhij Krywcow (Szachtar Donieck, 19/0) – Wiktor Kowałenko (Szachtar Donieck, 30/0) (76. Serhij Sydorczuk, Dynamo Kijów, 32/2), Jewhenij Makarenko (KV Kortrijk-Belgia, 8/0), Ołeksandr Zinczenko (Manchester City-Anglia, 34/5) (56. Ihor Charatin-Ferencvaros Budapeszt-Węgry, 3/0) – Andrij Jarmołenko (kapitan, West Ham United-Anglia, 92/38) (46. Marlos, Szachtar Donieck, 19/1), Roman Jaremczuk (KKA Gent-Belgia, 18/5) (46. Junior Moraes, Szachtar Donieck, 7/0), Ołeksandr Zubkow (Ferencvaros Budapeszt-Węgry, 4/0) (46. Wiktor Cyhankow (Dynamo Kijów, 25/5). Trener: Andriej Szewczenko (39)