Holandia 1975 bb

1991-7-10 Polska B - Cork City 3-0

Jerzy Podbrożny był wówczas na pierwszych stronach gazet, imponował formą, dzięki której trafił do Lecha Poznań. Niestety, na turnieju Marlboro Cup zawiódł trenera Lesława Ćmikiewicz. Fot. Maciej Przygoda/FotoPrzygodaW 1991 r. Jerzy Podbrożny widniał na pierwszych stronach gazet. Imponował formą, dzięki temu trafił do Lecha Poznań. Niestety, na turnieju Marlboro Cup zawiódł trenera Lesława Ćmikiewicza. Fot. Maciej Przygoda/FotoPrzygoda

Podczas pobytu w Chinach na turnieju Marlboro Cup International, reprezentanci Polski B zwiedzili przepiękny Szanghaj, byli w cyrku oraz odbyli wycieczkę statkiem. Piłkarze byli zadowoleni, ale mieli zastrzeżenia, co do stanu murawy. Wprawdzie futbol w Chinach dopiero rozwijał się, ale szybko zyskiwał ogromną popularność, stadiony były wypełnione po brzegi. Wystarczy dodać, że każdy mecz biało-czerwonych obejrzało więcej niż 30000 kibiców!

Polacy złożeni z najlepszych zawodników z ekstraklasy byli faworytem do zwycięstwa w Grupie B. W pierwszym meczu sprawili jednak niemiłą niespodziankę tylko remisując z olimpijską drużyną gospodarzy 1-1. Polacy, by awansować do wielkiego finału i tam walczyć o nagrodę w postaci 20 000 dolarów, musieli wysoko pokonać Cork City. Wicemistrzowie Irlandii byli najsłabszą drużyną w stawce sześciu drużyn na turnieju.

Asystent selekcjonera Andrzeja Strejlaua, Lesław Ćmikiewicz, dokonał kilku korekt w składzie. Przede wszystkim pozwolił zagrać wszystkim szesnastu piłkarzom, których zabrał do Chin. W drugim meczu od początku grali; Kazimierz Sidorczuk z Lecha Poznań, Kazimierz Węgrzyn z Hutnika Kraków, Dariusz Skrzypczak z Lecha Poznań, Jarosław Góra z Zagłębia Lubin i Jerzy Podbrożny, który kilkanaście dni wcześniej zamienił Igloopol Dębica na Lecha Poznań.

W drugim spotkaniu biało-czerwoni zagrali znacznie lepiej i zasłużenie triumfowali 3-0. Nasi piłkarze zaprezentowali miażdżącą przewagę nad przeciwnikiem, stworzyli wiele dogodnych sytuacji bramkowych, a oprócz goli zobaczyliśmy dwie poprzeczki po strzałach Janusza Nawrockiego i Piotra Soczyńskiego. Pomimo chęci i ambicji dążenia do jak najwyższego zwycięstwa, nie udało się strzelić więcej goli. Wydawało się, że trzybramkowe zwycięstwo pozwoli naszym piłkarzom zająć pierwsze miejsce w grupie. Niestety, Irlandczycy odpuścili mecz z olimpijską drużyną Chin i przegrali 1-4. Z racji tego, że gospodarze strzelili większą liczbę bramek, to oni wystąpili w szanghajskim finale. – „Trener Lesław Ćmikiewicz, który prowadził zespół stwierdził po powrocie, że żal mu tylko finału, bo mecz z olimpijczykami Chin był dobrym sprawdzianem dla jego zespołu, a z olimpijczykami rumuńskimi byłby jeszcze lepszym, nie tylko dlatego, że oni wygrali turniej. Po prostu zmusiliby Polaków do dużego wysiłku. Zawodnicy dobrze wyszkoleni technicznie grali bardzo szybko, mądrze i zasłużenie odebrali pierwszą nagrodę. Trener potrafi nawet usprawiedliwić spotkanie ze słabym Cork City, bo dzięki takiemu poziomowi przeciwnika mógł wypróbować debiutantów… Zdaniem trenera nikt nie zawiódł, każdy zawodnik spełnił zadanie… Po prostu umiejętności strzeleckie naszych piłkarzy ciągle są za małe, a ponadto przyzwyczajenia z gry ligowej ograniczają ich do czekana na podania i unikanie organizowania gry, włączenia się do zadań defensywnych, krótko mówiąc – wszechstronności” – napisała Piłka Nożna. Trener Lesław Ćmikiewicz był zadowolony z postawy kilku piłkarzy (Dziubiński, Węgrzyn, Skrzypczak, Rzepka), ale na niektórych zawiódł się (Podbrożny). Po turnieju przyznał, że reprezentacja A na razie stanowi za wysokie progi dla piłkarzy, a jedynie Tomasz Dziubiński ma szansę na grę w meczach towarzyskich z Francją i Szwecją.

Turniej Marlboro Cup nie przewidział w swoim programie gry o trzecie miejsce, a szkoda, bo zarówno Polacy jak i holenderski Den Haag (zajął drugie miejsce w swojej grupie) wyrazili chęć gry pomiędzy sobą.    

Nie dla wszystkich zawodników powrót do domu okazał się szczęśliwy. Jarosław Góra doznał groźnej kontuzji i lekarze włożyli mu nogę w gips.

Wyniki:

08.07.1991: Chiny U-23 – Polska B 1-1

10.07.1991: Polska – Cork City 3-0

12.07.1991: Chiny U-23 – Cork City 4-1

Grupa B

MSC

DRUŻYNA

M

Z

R

P

PKT

BR

1

Chiny U-23

2

1

1

0

3

5-2

2

Polska B

2

1

1

0

3

4-1

3

Cork City

2

0

0

2

0

1-7

 

Dokumentacja meczowa:

10 lipca 1991, Szanghaj (Chiny), turniej Marlboro Cup

Polska B – Cork City 3-0 (1-0)

1-0 - Piotr Czachowski (24), 2-0 - Tomasz Cebula (72), 3-0 - Piotr Soczyński (77 karny)

Widzów: 30000

Polska B: Kazimierz Sidorczuk (1967, Lech Poznań) – Roman Szewczyk (1965, GKS Katowice), Kazimierz Węgrzyn (1967, Hutnik Kraków), Piotr Soczyński (1967, Olimpia Poznań) – Piotr Czachowski (1966, Legia Warszawa), Dariusz Skrzypczak (1967, Lech Poznań), Janusz Nawrocki (1961, GKS Katowice), Andrzej Lesiak (1966, GKS Katowice), Jarosław Góra (1964, Zagłębie Lubin) (53. Adam Zejer, 1963, Zagłębie Lubin) – Tomasz Cebula (1966, ŁKS Łódź), Jerzy Podbrożny (1966, Lech Poznań) (46. Tomasz Dziubiński, 1968, FC Brugge – Belgia). Trener: Lesław Ćmikiewicz

1991-7-10 Polska B - Cork City 3-0