Ostatni mecz reprezentacji Polski w 1925 roku zakończył się wysoką porażką z Szwecją 2-6. Dla Ludwika Gintla (na zdjęciu) był to ostatni występ z orłem na piersi. Z pewnością zadecydowała o tym tak wysoka porażka. Może, gdyby zawodnik grał w ataku, gdzie czuł się najlepiej (w 1928 sięgnie po tytuł króla strzelców ekstraklasy!), jego kariera w narodowych barwach byłaby bardziej okazała.Fot. Archiwum













IKC, PS, KC
Dokumentacja meczowa:
Mecz oficjalny numer 21
1 listopada 1925, Kraków (stadion Cracovii), mecz towarzyski
Polska – Szwecja 2-6 (1-6)
0-1 – Albin Dahl (7), 0-2 – Albin Dahl (9), 1-2 – Leon Sperling (23), 1-3 – Filip Johansson (25), 1-4 – Filip Johansson (28), 1-5 – Filip Johansson (30), 1-6 – Gunnar Rydberg (40), 2-6 – Wacław Kuchar (62)
Sędziował: Frantisek Cejnar (Czechosłowacja)
Widzów: 6 000
Polska: Antoni Malczyk (1902, Cracovia, 1/0) – Aleksander Pychowski (1903, Wisła Kraków, 1/0), Ludwik Gintel (1899, Cracovia, 12/0) – Karol Hanke (1903, Pogoń Lwów, 8/0), Zygmunt Chruściński (1899, Cracovia, 4/1), Tadeusz Zastawniak (1907, Cracovia, 2/0) – Józef Adamek (1900, Wisła Kraków, 6/1), Wacław Kuchar (1896, Pogoń Lwów, 15/2), Józef Kałuża (1896, kapitan, Cracovia, 10/4), Wawrzyniec Staliński (1899, Warta Poznań, 9/6), Leon Sperling (1900, Cracovia, 13/2). Trener: Tadeusz Synowiec (1889)
Szwecja: Sigfrid Lindberg (Helsingborgs IF, 29/0) – Axel Alfredsson (kapitan, Helsingborgs IF, 13/0), Hugo Carlsoon (Helsingborgs IF, 1/0) – Verner Andersson (IFK Göteborg, 2/0), Artur Bengtsson (IFK Göteborg, 1/0), Erik Andersson (IFK Göteborg, 6/0) – Rune Wenzel (GAIS Göteborg, 19/1), Gunnar Rydberg (IFK Göteborg, 2/2), Filip Johansson (IFK Göteborg, 6/11), Albin Dahl (Helsingborgs IF, 18/15), Knut Kroon (Helsingborgs IF, 1/0). Trener: József Nagy (Węgry)

Cztery dni po meczu oficjalnym rozegrano drugi pojedynek pomiędzy Turcją a Polską. Obie drużyny wystąpiły w niemal tych samych składach, ale spotkanie uznano jako nieoficjalne. Wacław Kuchar (na zdjęciu) nie strzelał dużo goli w meczach oficjalnych, za to był prawdziwym egzekutorem w spotkaniach nieoficjalnych. Według naszych wyliczeń mecz z Turcją był 17 spotkaniem, a dzięki dwóm golom, jego dorobek liczył już aż 29 goli! Fot. NAC. Kolor. R. Jach 

Kuryer Sportowy
Jesienią 1925 roku reprezentacja Polski gościła w Turcji, gdzie rozegrano aż trzy mecze towarzyskie. W pierwszym oficjalnym biało-czerwoni zwyciężyli gospodarzy 2-1. Co ciekawe, dopiero w swoim 12 oficjalnym meczu Leon Sperling (na zdjęciu) zdobył swoją pierwszą bramkę dla kadry. Fot. NAC. Kolor. R. Jach 



PS/Kuryer Sportowy

Do sporego skandalu doszło podczas meczu Estonia - Polska 0-0. Niestety spotkanie sędziował miejscowy arbiter August Silber-Sillak, który faworyzował swoich piłkarzy oraz przymykał oko na brutalne faule estońskich piłkarzy. Najpierw nie uznał gola Józefa Kałuży uznając, że piłkarz Cracovii pomagał sobie ręką, a następnie dopuścił do ostrych fauli w wyniku których Kazimierz Seichter i Józef Ciszewski już w pierwszej połowie musieli opuścić boisko. Nasi piłkarze nie chcieli wyjść na drugą połowę i tylko dzięki interwencji Tadeusza Synowca dokończyli zawody. Na zdjęciu widzimy reprezentanta Zygmunta Chruścińskiego z Cracovii, który zagrał z Estonią. Fot. NAC. Kolor. Rafał Jach


PS/KS/Stadjon