1992-11-15 Hongkong (F) - Polska (F) 2-4

Reprezentacja Polski na turniej FIFA 1992. W górnym rzędzie od lewej stoją: Sylwester Przychodzień, Leszek Zygmunt, Zbigniew Pawela, Mirosław Rypel, Dariusz Kałuża, Jacek Podgórski, Kazimierz Kucharski; klęczą od lewej: Wiesław Lipka, Jacek Ladyński, Krzysztof Mikołajewski, Andrzej Antos i Józef Żymańczyk. Fot. Archiwum Jacka Podgórskiego/FIFAReprezentacja Polski na turniej FIFA 1992. W górnym rzędzie od lewej stoją: Sylwester Przychodzień, Leszek Zygmunt, Zbigniew Pawela, Mirosław Rypel, Dariusz Kałuża, Jacek Podgórski, Kazimierz Kucharski; klęczą od lewej: Wiesław Lipka, Jacek Ladyński, Krzysztof Mikołajewski, Andrzej Antos i Józef Żymańczyk. Fot. Archiwum Jacka Podgórskiego/FIFA

 Reprezentacja Polski w futsalu wzięła udział w historycznych mistrzostwach świata w Hongkongu w 1992 roku. Przypomnijmy, że w kwietniu podopieczni Krzysztofa Sobieskiego osiągnęli wspaniały sukces w eliminacjach zapewniając sobie kwalifikacje na mundial. Niestety dla byłego bramkarza Legii Warszawa były to jedyne cztery mecze w trenerskiej karierze. Pomimo sukcesu jego miejsce zajął Andrzej Góral, na co dzień trener Olimpii Warszawa, a który zresztą również poprowadzi biało-czerwonych zaledwie w kilku meczach.

Przed mundialem Polacy mieli wyjechać na tournée do Holandii, ale zabrakło na kasy na zgrupowanie. Udało się za to zaprosić do Cetniewa trzy reprezentacje; Czechosłowację, Rosję i Łotwę. Wprawdzie turniej wygrali nasi południowi sąsiedzi, to biało-czerwoni pokusili się o efektowne zwycięstwa z Rosją 9:2 i Łotwą 10:2. Istniało spore zagrożenie, że Polacy nie pojadą na mundial z powodu braku budżetu. Na szczęście znalazł się warszawski sponsor, który zapłacił za wszystkie wydatki przygotowań do turnieju, natomiast koszty podróży i pobytu w Hongkongu pokrywała FIFA.  

Selekcjoner Andrzej Góral powołał na turniej 12 zawodników. Byli to: bramkarze: Kazimierz Kucharski (1968, Novomex Opole) i Jacek Podgórski (1966, Sektor Gliwice); zawodnicy z pola: Mirosław Rypel (1967, Nova Gliwice), Dariusz Kałuża (1968, Sektor Gliwice), Krzysztof Mikołajewski (1966, Kiślotrans Łódź), Andrzej Antos (1963, Kiślotrans Łódź), Wiesław Lipka (1965, Matysiaki Gliwice), Józef Żymańczyk (1965, kapitan, Novomex Opole), Zbigniew Pawela (1966, Północ Chrzanów), Leszek Zygmunt (1964, Kaktus Warszawa), Sylwester Przychodzień (1963, Kaktus Warszawa) i Janusz Ładyński (1969, Skauci Warszawa).  Tutaj wyróżniali się bramkostrzelni Kałuża i Żymańczyk. Ciekawą postacią był ten ostatni, dla większości kibiców kojarzony z występami na normalnym boisku w barwach Odry Opole czy Ruchu Radzionków. Jednakże Żymańczyk był również czołowym i bardzo skutecznym strzelcem polskiej reprezentacji w futsalu, a na mistrzostwach świata strzeli aż cztery gole! O tym piłkarzu wspomnimy jeszcze podczas innych relacji.  

Łatwo zauważyć, że trener Góral wyselekcjonował amatorów z Łodzi, Gliwic, Opola i Warszawy, gdzie wówczas futsal rozwijał się najbardziej.  – „Prawdopodobnie ekipa złożona z wymienionych zawodników nie miałaby większych szans w potyczce rozgrywanej na normalnym boisku, choćby z zespołem trzecioligowym. Tyle, że minifutbol rządzi się zupełnie innymi prawami. Wymaga od zawodników nieco odmiennych predyspozycji szybkościowo-wytrzymałościowych, technicznych i taktycznych. Nie są więc bezpodstawne twierdzenia opiekunów „piątki” – na parkiecie przebywa bramkarz i czterech zawodników w polu, boisko ma wymiary „placu” do piłki ręcznej… Mecz trwał 2x20 minut czystej gry. Zmiany przeprowadzane są bez ograniczeń (jak w systemie hokejowym). Piłkę z autu wprowadza się do gry nogą. Nie wolno atakować rywala wślizgiem. Czerwona kartka wyklucza zawodnika na 5 minut z gry. Po stracie bramki drużyna wznawia walkę w komplecie” – opisywał Sport. W 1992 roku dla większości kibiców futsal wciąż stanowił dużą tajemnicę…

Polacy wylecieli do Hongkongu na kilka dni przed turniejem. Swój pierwszy mecz rozegrali 15 listopada z reprezentacją Hongkongu, potem zmierzyli się z Nigerią (18 listopada) i Argentyną (20 listopada). Do dalszych gier awansowały dwie najlepsze drużyny.

Faworytem pierwszego spotkania była reprezentacja Hongkongu trenowana przez Holendra Victora Hermansa. Jako reprezentant swojego kraju zdobył wicemistrzostwo świata w inauguracyjnym turnieju w 1989 roku. Wkrótce po tym sukcesie rozpoczął pracę asystenta trenera w zespole narodowym Oranje, by w 1992 roku podjął wyzwanie z reprezentacją Hongkongu.

Polskim piłkarzom najwięcej szkód wyrządził Au Wai Lun - największa gwiazda w historii Hongkongu, ale na… trawiastym boisku. W 1992 roku miał dopiero 21-lat i świetlaną przyszłość przed sobą. Od 1989 roku do 2005 rozegra 50 meczów i strzeli aż 26 goli dla reprezentacji swojego kraju na trawiastym boisku. Zgodził się zagrać w hali tylko podczas opisywanych mistrzostw świata. Zresztą jego koledzy również na co dzień występowali na boisku trawiastym.

Mecz zaczął się wybornie dla gospodarzy, którzy już w 3 min. objęli prowadzenie po strzale z bliskiej odległości Au Wai Luna. Polski zespół, który wystąpił w białych strojach, przystąpił do odrabiania strat. W 18 min. faulowany został Zbigniew Pawela. Krzysztof Mikołajewski krótko rozegrał rzut wolny, a potężny strzał Sylwestra Przychodzenia znalazł miejsce w bramce gospodarzy. Minutę później pięknym rajdem przez pół boiska popisał się Dariusz Kałuża, który z ostrego rogu pokonał Chunga Ho Yina. 4 minuty po przerwie ponownie Au Wai Lun po akcji z rzutu rożnego doprowadził do remisu. W 28 min. Dariusz Kałuża ponownie popisał się piękną akcją zmuszając bramkarza Hongkonu do kapitulacji. Na pięć minut przed końcem spotkania Krzysztof Mikołajewski uderzył na bramkę gospodarzy, odbitą piłkę zawodnik Kiślotransu Łódź zdołał odegrać na trzeci metr do Józefa Żymańczyka, a ten pewnym strzałem zapewnił Polakom pierwsze zwycięstwo na mundialu.

MG

Dokumentacja meczowa:

Mecz oficjalny

16 listopada 1992, Hung Hom (Hong Kong Coliseum), mecz mistrzostw świata 

Hongkong (F) – Polska (F) 2-4 (1-2)

1-0 – Au Wai Lun (3), 1-1 – Sylwester Przychodzień (18), 1-2 – Dariusz Kałuża (19), 2-2 – Au Wai Lun (24), 2-3 – Dariusz Kałuża (28), 2-4 – Józef Żymańczyk (35)

Sędziował: Hernan Silva Arce (Chile)

Widzów: 3 863

Hongkong (F): Chung Ho Yin (Kitchee SC) – Chang Ping On (kapitan, South China AA), Chu Yue Tai (South China AA), Au Wai Lun (Ernest Borel), Cheung Chi Tak (Instant-Dict FC), Chiu Chun Ming (Eastern AA), Tam Siu Wai (Eastern AA), Wong Fuk Wing (Sing Tao Sports Club), Leslie Santos (South China AA). Trener: Victor HERMANS (Holandia)

Polska (F): Kazimierz Kucharski (1968, Novomex Opole) – Mirosław Rypel (1967, Nova Gliwice), Dariusz Kałuża (1968, Sektor Gliwice), Krzysztof Mikołajewski (1966, Kiślotrans Łódź), Andrzej Antos (1963, Kiślotrans Łódź), Wiesław Lipka (1965, Matysiaki Gliwice), Józef Żymańczyk (1965, kapitan, Novomex Opole), Zbigniew Pawela (1966, Północ Chrzanów),  Sylwester Przychodzień (1963, Kaktus Warszawa). Trener: Andrzej GÓRAL